Zaś długo nie pisałem bo co.. bo sesja niestety a i problemy
wynikłe z czasu rozłąki odległości i reszty teko podobnych rzeczy dały mi
popalić. Pisze wiec teraz.
Oprócz nauki szaleństwa zakupów przedświątecznych wyczekiwania
na powrót do domu to w sumie nic się nie dzieje.
Udało mi się iść do chińskiej restauracji z chińczykeim (gadał
po chińsku z obsługą:D^^) gdzie piłem chińskie piwo, musze powiedzieć ze jest
takie se.. ale faktycznie było z chinJ.
Dałem się nabrać ze jem oko ryby, wielkiej ryby i że to czarne zostało wyjęte
tylko po to żeby ludzie się nie brzydziliJ
tak naprawdę to było liczi:]. Nauczyłem się jako tako posługiwać pałeczkami..
choć może to zadużo powiedziane. No ale coś tam nimi zjadłem, a na koniec dostałem
chiński kalendarz.
W paryżu był pierwszy śnieg!! Co spowodowało mały paraliż busów i musiałem naginać na nogach pod góre na uczelnie, przy czym wielokrotnie pytałem sie nawzajem z tristanem czemu my teraz nie idziemy na piwo.. ale wysżło na to że podążamy za tłumem:D.
Hindusi pierwszy raz w życiu widzieli śnieg, ale mimo to całkeim nieźle walczyli w bitwie na śnieżki:D
Badaliśmy wytrzymałość betonu co go robiliśmy jak pewnie pamietacie w tych śmiesznych strojach i wibratorem dla konia:D badanie sprowadzało sie do zepsucia betonu co można było przewidzieć a skutki na zdjęciu:)
Na uczelni był świąteczny LUNCH co przejawia sie tym że wszytko kosztuje 2.30 euro + winko, i jest mega dobre i wyrafinowane podobno. Jak dla meni to było całkiem nie złe ale to nie to samo co kotlet mamy:)
Z innych ciekawych rzeczy. Paryż wieczorem/nocą jest
prześliczny. Słowo prześliczny jest idealne, idziesz i widzisz magie,
oczywiście menelstwo i brud tez jest ale szczególnie przed świetami to wszystko
jakoś jest przyćmiewane tymi światełkami tymi parami pijącymi grzane wino
ehh.. naprawde jak tak człowiek przystanie biegnąc z jednej stacji na druga to
poważnie żałuje że nie ma gokoś bliskiego przy sobie (michał się nie liczy),
żeby tak po prostu pobyć. No ale to może po prostu tesknota mnie zżera od
środka a może po prostu..
Nie ważne.
Kilka pocztówek wysłałem to pewnie ktoś z was i dostałJ jak się odczytaliście
co pisałem to gratuluje :D
Jak ktoś chce pocztówkę niech napisze adres w komJ kilka jeszcze wyśle na
pewno.
Myśle że już do zobaczeniaJ
choć coś jeszcze może szrajbne potemJ
Wasz.. Malin:D
P.S.
Jadłem kasztany!!
DOBRE:) ale więcej niż 5 to ciężko zjeść bo dość zapychające są.










































