niedziela, 28 października 2012

Dwa miesiące za mną



Miniony tydzień był  jak zresztą każdy dość zwariowany. 

Na początek udałem się do mojej opiekunki we Francji w celu dopytanie się o sprawy ubezpieczeniowe itd. Po jakiś 15 min czekania zszedł do nas, bo byłem z Michałem, Znajomy nam pan i zapytał czy mówimy po francusku już, kiedy jednogłośnie stwierdziliśmy „not yet” stwierdził ze nasza opiekunka jest bardzo zajęta i on nam wszystko wytłumaczy, morał z tego taki,  że nasza opiekunka może nie umieć angielskiego, niestety:/  Załatwiliśmy co mieliśmy załatwić i wróciliśmy do nauki na środowy egzamin.

Mini autobusy na 10 ludzi:)

Nie wiem czy to polska ekipa robiła, ale na bardzo ruchliwym skrzyżowaniu już chyba 3 tydzień stoi znak przyfastrygowany taśmą i dwoma zaciskami:)

Akademik jaki mam to mam ale kosiarkę mają wypaśną. rozkłada sie i składa jak mysliwce ze star wars:D


W środe napisaliśmy egzamin Z Basic Nuclear Physics wsio by było ok ale wydaje mi się że albo ja jestem bardzo nieogarnięty albo w tych zadaniach były nieścisłości. Tak czy siak napisałem i nawet mam wrażenie ze powinienem zdać. Tym razem czasu było aż nadto.

W tak zwanym międzyczasie dostałem maila przytoczę fragment:

Hello,
I am Jesus, and apparently I am with you in the group for the thermohydraulics course

Tak że mogę śmiało mówić że w mojej drużynie jest Jezus.
Weekend spędziłem wyjątkowo przyjemnie, głównie na szeroko pojętej alkoholizacji z duża dawką śmiechu, kart, włoskiej kuchni, polskiej wódki,  francuskiego ciasta i życzliwego uśmiechu. 

Dzięki!

p.s.
Olga potrafi wyśmienicie gotować nawet kiedy Filip jej przeszkadza  podżerając ¾ składników :D!


 Ale nikt tak nie nauczy grać Michała w Remika jak Filip :)
Przez przypadek odkryłem że mój internet jest podłączony taką kostką. WIE KTOŚ CO TO!?



poniedziałek, 15 października 2012


Długo nie pisałem bo dużo się działo

Wersal (WIKI, WEB, MAP)zwiedzony.
Kilka takich różno kolorowych serco podobnych rzeczy wisi pod sufitami wersalu i powoli sie obracają. Robi wrażenie.
widok z okna wersalu

szpilki z garków na jednym z holów
Może się mu nie przyjrzałem zbyt dokładnie, ale no nie przypadł mi specjalnie do gustu. Chyba dlatego ze co gdzieś ide to wszystko jest wielkie wypaśne i ładne. Pałac jak pałc- stwierdziłem wychodząc, ale chyba tam wruce sprawdzić czy czegoś nie zostawiłem.
Bardziej zatłoczonego miejsca niż versal w niedzielne popołudnie jeszcze nie widziałem w Paryżu aż do dziś (02,09,2012 ). Kiedy to wracałem z zajęć z ecole de pomps paris . Miałem przesiadkę na jednej z większych stacji metra/rer'a. Tam było tyle ludzi, że pierwszy raz widziałem ludzi którzy upychają ludzi w pociągach na żywo. Myślałem ze takie rzeczy tylko w erze albo w Japoni a tu nie! W Paryżu tez mają ten patent!


Odnośnie  zajęcia w miejscu roboczo zwanym Disneyland, szkoła ta jest bardzo blisko (kilka przystankówprzed) owym parkiem rozrywki wiec i dostała taką ksywkę. Nazwa prawidłowa to Ecole de pomps paris czy coś takiego. Szkoła która kiedyś zajmowała się głównie mostami a teraz jest ogólnie rozwojowa.
Mieliśmy tam zajęcia coś jak by z metod numerycznych i sposobie zaimplementowanie ich do nauk środowiskowych. Tak w ogóle ten przedmiot na nasze to jest ochrona środowiska wiec wyobrażacie sobie jak porywający on jest:].  Jedziemy tam na cały dzień mamy 3 h zajęć przy kompach z których prawie nikt prawie nic nie rozumie. Potem mamy wypaśny lunch za free i to jest kluczowy event dnia :D, a potem znów 3 h napierniczania w komputerki.. massakra dobrze ze tylko 2 razy tam byliśmy i jeszcze jeden przed nami..
W weekend kurowałem się gdyż dopadły mnie migreny z przeziębieniem.. Pogoda jest strasznie do bani:/ rano kilka stopni popołudni prawie kilkanaście do 20, co trochę pada.. zło.

Mieliśmy ostatnie spotkanie w sprawie stażów i zaczynam już wynajdywać jakieś oferty może uda mi się coś ciekawego znaleźć nie nie mówię co by nie zapeszyć.

KUPIŁEM GITARRE:D jest genialna!:) w ten  sposób mam co robić w deszczowe dniJ

No i w końcu.. dziś miałem pierwszy egzamin..

Nie był trudny, był niemożliwy do napisania. Miałem 3 h(głowa mnie zaczęła tak boleć że zaczynam myśleć że faktycznie myślenie może boleć) na napisanie 3 bardzo rozbudowanych zadań i 2 teoretycznych.  Z tego zrobiłem pierwsze  trochę źle, ale coś tam nakreśliłem no i to zadanie zabrało mi prawie 1.5 h:/ 2 zrobiłem całe 3 można powiedzieć ze zacząłem i odpowiedziałem na jedno pyt teoretyczne. Na 20 pkt do zdobycia liczę na 5-8.. jak będzie zobaczymy na pewno się pochwale.

Tyle. Ideę odpocząć/pograć