No i jak?
No następnych parę tyg minęło. Zapowiedziane
odwiedziny udały się choć no coś zawiodło i nie było tak perfekcyjnie jak być
powinno no ale tak miało być będzie lepiej.
Marjanowi się podobało chyba że mnie kłamał. Spędziłem kilka dni na wizytacji szeroko
pojętego Paryża. Szybko opisując plan wycieczki to po kolei byliśmy w/na.
Senacie + ogrody, kościół św. Sulpicjusza (kręcili tam code Leonarda da Vinci)
Phanteon (grób Mari curie-Skłodowskiej i męża), Katedrę Notre-Dame, dalej Sacre
coeur, opera
i pobliskie dachy J
,Muzeum Orsay , Łuk triumfalny, wieża Eilfa, dalej Katakumby la defence noi dach
Montparnase i kawa w najwyższej kawiarni w Europie po przejażdżce najszybszą
windą w Europie.
Tak że jak na kilka dni chyba dość dość wycieczka :D
Jak już Goście pojechały to wróciłem do szarej Nuklearnej rzeczywistości
mianowicie studia.
Kolejny egzamin ostatni z I semestru napisany.. czy zdany? Zobaczymy
mogło być lepiej ale mogło być tez dużo gorzej wiec as always we will see..
Właśnie w dniu egzaminu postanowiłem zaproponować grupowe
zdjęcia u mnie na roku. No i pomysł się przyjął nawet większość przydziela
garnitury suit up! Zaprosiliśmy do zdjęcia opiekunów i wszystko wyszło jak należy
i chyba wszyscy są zadowoleni. Jedna koleżanka się spóźniła ale kol. Sabina
pomoże mi ją dokleić metodą cyfrową :D Dzięki za pomoc!
Bezpośrednio u mnie wszystko gra i buczy generalnie humor ma
taki sobie ale staram się jakoś nie poddawać ogólnym stresom i problemom
wynikłym z tej czy to innej natury. Trochę zdjęc napstrykałem co pewnie zauważyliście
na fb. Wydaje mi się ze coraz więcej łapę o co chodzi w tej całej fotografii
ale długa droga przede mną. „ …A droga długa jest … A droga kręta jest… ” :D
ale luz:D
W przyszłym tygodniu kolejna wizytacja i znów zacni goście .
Zapowiada się całkiem „bogato” wiec czekam z niecierpliwością. Fakt psuje nieco
świadomość ze w następny wtorek kolejny egzamin ale..
Yes we can!
Tym optymistycznym akcentem kończę.





















