Centre Pompidou PL
Zeszłej niedzieli wybrałem się w
kolejne klasyczne miejsce do zwiedzania Paryża. Mowa o Centre Pompidou ( WEB WIKI Map ) patrz: muzeum sztuki nowoczesnej, ale najpierw krótka
opowiastka z polskim akcentem i iście baśniowym zakończeniem.



Mianowicie upewnieni ze muzeum otwiera
się o 9, zebraliśmy (Ja Michał i Grzegorz) śiły by wstac rano i po 9 już
stanęliśmy u bram owego centrum ale nie po to by wejść, ale by
ucałować przysłowiowa klamekę, a w tym wypadku czujnik ruchu,
ponieważ nasz wywiad zawiódł i muzeum jednak od 11. Nie załamując
się przeciwnościami losu podążyliśmy w poszukiwaniu kawiarni.
Mineliśmy Starbucksa, ale i ceny nie te i jakoś mało parysko było
w środku, więc szukamy dalej. Po drodze znaleźliśmy rower
wystający ze ściany i bezdomnego, ale i przypomnieliśmy sobie o
reklamie jaką widzielismy idąc do muzeum 'kawa przy barze 1 Euro'
stwierdziliśmy ze to bardzo polska reklama i że my jako Polacy się
skusimy bo jak mawiali starożytni Polacy: co taniej to taniej.
Naradzając się chwile przed w/w kawiarenką, jest! Wiemy kto co
chce, no i zamawiamy, po francusku rzecz jasna bo przecież jerzyki
się zna.. w międzyczasie ja rzuciłem „zapytaj czy można karta
płacić” i nie powiem zaskakując mnie, barman z wdzięcznym
uśmiechem odpowiedział po polsku „nie chłopaki tylko gotówka”.
My lekko, albo i mocno zaskoczeni, ale z uśmiechami podziękowaliśmy
i poszliśmy znaleźć bankomat wróciliśmy wypiliśmy kawkę i
ruszamy dalej. Przed Pompidou są oczywiście pamiątki no i tam
spędziliśmy dodatkowo dobre 20min. W tym momencie dochodzimy do
cześć baśniowej, choć to baśń bardziej z Sapkowskiego, albo
Pilipiuka niż z powszechnie znanych Braci Grimm, ale.. zauważyliśmy
w dziurze pod Pompidou pantofelek ówczesna 'szpilkę', która
pewnością zgubiła jakaś księżniczka. Fakt był on nieco
sfatygowany itd. ale sam fakt jak można zgubić buta na chodniku..
=.=' nie jestem znawcą, ale no na taniego nie wyglądał. Nie jest
to jakiś dziwny fakt, szczególnie tu, ale wywołał on u mnie
uśmiech to też postanowiłem o tym wspomnieć.


Po wejściu do Muzeum zdobyciu
darmowych biletów okryciu TA-DAM wjechawszy rurą do pierwszej
galerii zostałem zaskoczony wielką konstrukcją z miedzianych rurek
i płyt. Odezwał się we mnie duch ojczyzny i z genetycznie
wbudowanym kalkulatorem skupu złomu zacząłem przeliczać
rzeczywista wartość eksponatu, ale wtem, rozproszył mnie inny,
którym było wielkie białe płótno, jakieś 6x5 m, z czerwonym
akcentem i szarymi liniami. Ten krótki opis dwóch eksponatów to
zarys w 'pigułce' tego co można odkryć pokonując kolejne ruchome
stopnie klatki schodowej owego centrum sztuki. Muzeum samo w sobie
doże, nowoczesne i bardzo intrygantce. Cytując klasyków „no na
trzeźwo to ciężko” było by to ogarnąć, ale My spróbowaliśmy.
Eksponaty naprawdę mają tak szerokie spectrum, że Ja tego nie
ogarniam, od czysto fizycznych zabawek z optyką i sznurkami poprzez
klasyczne grafiki, szkice, rzeźby, kompozycje artystyczne, aż do
pokoi w których puszczane są fajerwerki od tyłu z 'techniawskim'
podkładem muzycznym, a kończąc na eksponatach w stylu- krzesło.
No jak na dawnych bazarach wszystko tam jest, żebyście mnie źle
nie zrozumieli, naprawdę interesujące rzeczy można tam znaleźć i
dosłownie dla każdego coś miłego. Ja, że za muzeami nie
przepadam to jakoś tak szybciej przemykałem poprzez poszczególne
pokoje z aparatem pstrykając nierzadko zdjęcia z głupa, ale co
poniektóre eksponaty zainteresowały mą skromna osobę bardziej i
nawet w zadumę popadałem. Fajne w tym jest to, że widać, że
każdego interesuje coś innego i że tam on to znajdzie. A
przynajmniej jest szansa że w coś się wstrzeli. Generalnie miejsce
do zwiedzania polecam, ale należy być przygotowanym na Nie
Konwencjonalne podejście do Wszystkiego, i niekoniecznie starć się
zrozumieć a bardziej po prostu może zobaczyć co autor miał do
przekazania. No ale ja się nie znam.











Chyba o Pompidou mamy podobne odczucia - najbardziej podobały mi się te bardziej 'interaktywne' eksponady - kiedy coś można było dotknąć, pobawić się światłem... Reszty chyba nie zrozumiałam ;)
OdpowiedzUsuńPS: Wow, Michał się obciął :D
ano sprawnie kamufluje ubytki irokezem :D
Usuń